Ewa Trafna. Lubiła życie w Salonie. Trudno ją spotkać, poddana swojemu przesłaniu: malarstwu i rzeżbie, niekiedy bywa przewodnikiem.......www.jewishmuseum.org.pl
Piotr zanotował ich spotkanie.
Spacer 13 marca 2008 r.
Zdarza się, że jesteśmy tak zaabsorbowani naszym codziennym życiem, że zapominamy o miejscach ważnych dla historii naszego kraju. Dlatego też Sekcja KO zorganizowała dla kilku z nas wycieczkę szlakiem pomników Getta Warszawskiego. Naszym dobrym duchem w tej wyprawie była pani Halina Bortnowska. Umówiliśmy się z Nią przy pomniku Bohaterów Getta.
W języku hebrajskim słowo Polska – Polin, oznacza miejsce odpoczynku. Przez stulecia Polska była dla Żydów centrum religii i kultury, jednym z bezpieczniejszych miejsc w chrześcijańskim świecie. Historia Żydów Polskich to część historii naszego kraju, szczególnie po II Wojnie Światowej, gdzie krzyżowały się losy obu narodów.
Wcześniej byliśmy w Muzeum Powstania Warszawskiego, a teraz swój „marsz” rozpoczynamy od OHELU, co w tłumaczeniu na język polski znaczy namiot. Jest to miejsce w którym powstanie Muzeum Historii Żydów Polskich.
Spotkaliśmy się tam z dziewczynami, które opowiedziały nam o planach związanych z budową obiektu. Dołączył do nas także Maciej Sopyło – znany nam z warsztatów dziennikarskich, które odbywają się u nas w areszcie. Naszym przewodnikiem była pani Ewa Trafna z Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów.
Muzeum to będzie nowoczesną, multimedialną prezentacją tysiąca lat wspólnych historycznych doświadczeń Żydów i Polaków. Będzie poświęcone nie tylko Holocaustowi, który, mimo że jest bardzo ważny dla zrozumienia wspólnej historii obu narodów, stanowi tylko jej część.
Przy Pomniku Bohaterów Getta nasz kolega Maciek położył kwiatek, co symbolizowało nasz szacunek. Świeciło piękne słońce. Nasza grupa wędrowała w wielkim skupieniu. Szliśmy od Kamienia do Kamienia.
Na mnie osobiście największe wrażenie wywarł Kamień Pamięci Szmula Zygielbojma. Był to człowiek, który zajmował się problemami żydowskimi w rządzie na uchodźctwie w Londynie podczas II Wojny Światowej. W ramach protestu popełnił samobójstwo, gdyż uważał, że świat za mało robi dla ratowania narodu żydowskiego. Oto fragment z listu pożegnalnego jaki pozostawił po sobie: „milczeć nie mogę i żyć nie mogę gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce”.
Mieliśmy siedemnaście takich miejsc do odwiedzenia. W niektórych ktoś z nas składał kwiatek a gdzie indziej tylko postaliśmy w zadumie.
Powstanie w Warszawskim Gettcie wybuchło 19 kwietnia 1943 roku i trwało do połowy maja. Mimo braku jakichkolwiek szans na powodzenie, stało się symbolem oporu przeciwko zagładzie.
Dowiedziałem się wielu bardzo ciekawych rzeczy na temat tego zrywu w obronie godności i człowieczeństwa. Obejrzeliśmy kopiec – ruiny bunkra na Miłej 18. Jest to miejsce, w którym zbiorowe samobójstwo popełnili bojownicy na czele z ostatnim dowódcą Powstania Mordechajem Anielewiczem. Ciekawą sprawą jest to, że właśnie tam spotkaliśmy bardzo dużą grupę młodzieży żydowskiej, która na lekcję historii przyjechała specjalnie z Izraela.
Następnym dłuższym postojem był kamień poświęcony Januszowi Korczakowi, gdzie pani Halina opowiedziała nam wiele ciekawych rzeczy. Prócz tego mieliśmy okazję rozmawiać z przedstawicielkami muzeum oraz z naszą przewodniczką. Kulminacją naszego spaceru było dojście do pomnika Umschlagplatz.
Jest to miejsce, z którego podczas wojny wywieziono kilkaset tysięcy Żydów do obozów zagłady. Pomnik jest obecnie remontowany. Złożyliśmy pod pomnikiem i tablicą upamiętniającą tamte czasy kwiaty.
Nastąpiło tam pożegnanie z ludźmi, którzy poświęcili nam swój czas. Przeżyłem naprawdę bardzo ciekawą, praktyczną lekcję historii na żywo.
Gdy wróciłem do celi jeszcze raz zastanowiłem się nad wszystkim. Świadomość wagi historycznego dziedzictwa tych miejsc zostanie we mnie na zawsze.
Piotr
W języku hebrajskim słowo Polska – Polin, oznacza miejsce odpoczynku. Przez stulecia Polska była dla Żydów centrum religii i kultury, jednym z bezpieczniejszych miejsc w chrześcijańskim świecie. Historia Żydów Polskich to część historii naszego kraju, szczególnie po II Wojnie Światowej, gdzie krzyżowały się losy obu narodów.
Wcześniej byliśmy w Muzeum Powstania Warszawskiego, a teraz swój „marsz” rozpoczynamy od OHELU, co w tłumaczeniu na język polski znaczy namiot. Jest to miejsce w którym powstanie Muzeum Historii Żydów Polskich.
Spotkaliśmy się tam z dziewczynami, które opowiedziały nam o planach związanych z budową obiektu. Dołączył do nas także Maciej Sopyło – znany nam z warsztatów dziennikarskich, które odbywają się u nas w areszcie. Naszym przewodnikiem była pani Ewa Trafna z Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów.
Muzeum to będzie nowoczesną, multimedialną prezentacją tysiąca lat wspólnych historycznych doświadczeń Żydów i Polaków. Będzie poświęcone nie tylko Holocaustowi, który, mimo że jest bardzo ważny dla zrozumienia wspólnej historii obu narodów, stanowi tylko jej część.
Przy Pomniku Bohaterów Getta nasz kolega Maciek położył kwiatek, co symbolizowało nasz szacunek. Świeciło piękne słońce. Nasza grupa wędrowała w wielkim skupieniu. Szliśmy od Kamienia do Kamienia.
Na mnie osobiście największe wrażenie wywarł Kamień Pamięci Szmula Zygielbojma. Był to człowiek, który zajmował się problemami żydowskimi w rządzie na uchodźctwie w Londynie podczas II Wojny Światowej. W ramach protestu popełnił samobójstwo, gdyż uważał, że świat za mało robi dla ratowania narodu żydowskiego. Oto fragment z listu pożegnalnego jaki pozostawił po sobie: „milczeć nie mogę i żyć nie mogę gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce”.
Mieliśmy siedemnaście takich miejsc do odwiedzenia. W niektórych ktoś z nas składał kwiatek a gdzie indziej tylko postaliśmy w zadumie.
Powstanie w Warszawskim Gettcie wybuchło 19 kwietnia 1943 roku i trwało do połowy maja. Mimo braku jakichkolwiek szans na powodzenie, stało się symbolem oporu przeciwko zagładzie.
Dowiedziałem się wielu bardzo ciekawych rzeczy na temat tego zrywu w obronie godności i człowieczeństwa. Obejrzeliśmy kopiec – ruiny bunkra na Miłej 18. Jest to miejsce, w którym zbiorowe samobójstwo popełnili bojownicy na czele z ostatnim dowódcą Powstania Mordechajem Anielewiczem. Ciekawą sprawą jest to, że właśnie tam spotkaliśmy bardzo dużą grupę młodzieży żydowskiej, która na lekcję historii przyjechała specjalnie z Izraela.
Następnym dłuższym postojem był kamień poświęcony Januszowi Korczakowi, gdzie pani Halina opowiedziała nam wiele ciekawych rzeczy. Prócz tego mieliśmy okazję rozmawiać z przedstawicielkami muzeum oraz z naszą przewodniczką. Kulminacją naszego spaceru było dojście do pomnika Umschlagplatz.
Jest to miejsce, z którego podczas wojny wywieziono kilkaset tysięcy Żydów do obozów zagłady. Pomnik jest obecnie remontowany. Złożyliśmy pod pomnikiem i tablicą upamiętniającą tamte czasy kwiaty.
Nastąpiło tam pożegnanie z ludźmi, którzy poświęcili nam swój czas. Przeżyłem naprawdę bardzo ciekawą, praktyczną lekcję historii na żywo.
Gdy wróciłem do celi jeszcze raz zastanowiłem się nad wszystkim. Świadomość wagi historycznego dziedzictwa tych miejsc zostanie we mnie na zawsze.
Piotr