Natasza, dziękuję - Małgorzata
Szerszej publiczności zaczęła być znana po tym jak otrzymała wszystkie możliwe nagrody na VIII-m Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w 1971 roku. Śpiewała poezję, ale nie typową balladę. Niezwykle skupiona, autentyczna, w czarnej sukience przywoływała na myśl porównanie z Ewą Demarczyk, ale tylko powierzchownie.
Przez kilka następnych lat pojawiała się często w „Piwnicy pod Baranami” – zapraszana przez Piotra Skrzyneckiego, w telewizji w półgodzinnych recitalach telewizyjnych, w imprezach towarzyszących festiwalom (Opole, Sopot, Wrocław, Kraków, Olsztyn itd.) ze swoimi recitalami, reprezentowała polską kulturę na zagranicznych festiwalach. Czasem nawet startowała na Festiwalu w Opolu: w koncercie premierowym czy też poświęconym piosence „prawdziwej” (wtedy – „zakazanej”). Brała udział w Pierwszym Festiwalu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku.
Głównie jednak była znana z bardzo wymagającego repertuaru zawierającego rzeczywisty przekaz treści zarówno w poezji jak i w muzyce (komponowali dla niej Jan Kanty Pawluśkiewicz, Wojciech Trzciński, Stefan Brzozowski i inni), a także z emocji i pewnej tajemniczości, która ją otaczała. To ona pierwsza śpiewała wiersze Zbigniewa Herberta (za jego osobistą zgodą) takie, jak: „Do Marka Aurelego”, „Późnojesienny wiersz Pana Cogito” czy „Prośba”. Ta ostatnia piosenka stała się „hymnem studentów’68”, gdy Janusz Kijowski zaprosił Nataszę do zagrania w jego filmie „Indeks”, gdzie śpiewała ją. Współpracowała z Jackiem Kaczmarskim, Przemkiem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim.
Jednak piosenka jej nie wystarczała do wyrażenia tego wszystkiego, co chciała przekazać. Na recitalach recytowała więc wiersze: Rilkego, Herberta, Miłosza, pisała swoje wiersze.
Zagrała Marię-Magdalenę w sztuce Janusza Wiśniewskiego „Ostatnia wieczerza” w reż. Marka Grzesińskiego wystawionej na Małej Scenie Teatru Ateneum, a także w stworzonym przez siebie a wyreżyserowanym przez Marka Grzesińskiego monodramie wg. pamiętników Isadory Duncan, w które wplotła swoje piosenki otrzymując tym samym oryginalną formę tego monodramu. Dostała też główną rolę w music-hallu „Pieśń o Drodze” (z muzyką S. Brzozowskiego wystawionym w Teatrze w Olsztynie) opowiadającym rodzący się bunt, będący źródłem powstania idei „Solidarności”. Zagrała w kilku filmach fabularnych („Sekret Enigmy”, „Kung-Fu”, „Grzechy dzieciństwa”, „Indeks” i innych).
Aż wreszcie zdecydowała, że będzie także reżyserem. Zdała do Łódzkiej Filmówki, którą ukończyła jako reżyser w 1981 roku. Podczas tych studiów zrobiła kilka filmów paradokumentalnych o oryginalnej narracji, zakwalifikowanej przez reżyserów-wykładowców jako „nowy gatunek” dokumentu. Jej dwa filmy dokumentalne (35 mm- 10’) były pierwszymi filmami szkolnymi, które uczestniczyły w zagranicznych Festiwalach Filmowych (Sceaux, Londyn, Amsterdam) na równych prawach z zawodowymi filmami i wzbudzały żywe debaty po projekcjach. Wyreżyserowała także Koncert Finałowy olsztyńskiego festiwalu „Śpiewajmy Poezję”, łącząc swoją działalność piosenkarską z reżyserią.
Z dyplomem w kieszeni, na 1,5 miesiąca przed stanem wojennym, Natasza wyjeżdża do Francji, by spełnić następny akt swego życiowego scenariusza: założyć rodzinę (wyjechała w ostatnim miesiącu ciąży). Ale i tam twórczość przeplata się z życiem i historią. Wraz z innymi artystami i intelektualistami polskimi we Francji oraz przy współudziale francuskich artystów, mnożą się koncerty na rzecz Solidarności, które z jednej strony mobilizują zainteresowanie Zachodu Polską, a z drugiej wspierają polskie podziemie (dochód z koncertów wysyłany jest do kraju).
Jej filmy uczestniczą w pokazach kinowych przybliżających sztukę dokumentu polskiego. Natasza znajduje producenta i realizuje swój pierwszy we Francji para-dokument „Naissance du 3-eme type” („Narodziny 3-go stopnia”) – 16mm - 45’.
Następnie współpracuje z polską produkcją video we Francji - „Kontakt” – dla której współrealizuje (ze swym partnerem życiowym i współpracownikiem w dziedzinie filmu -Jarkiem Sypniewskim) dwa długometrażowe dokumenty – „Jestem Żydem, bo tak mi się podoba” (o Żydach polskiego pochodzenia w Izraelu) i „Gdzie indziej” (o artystach polskich w Paryżu). Powstają w ten sposób portrety m.in.: Anny Prucnal, Agnieszki Holland, Stanisława Syrewicza, Kazimierza Brandysa, Zbigniewa Herberta, Wojciecha Pszoniaka, Andrzeja Seweryna, Jana Lebensteina i ... Nataszy Czarmińskiej wplecione w opowieść o historii emigracji polskiej w Paryżu snutej przez Ludwika Stommę i jednocześnie ukazujące odmienność tej fali emigracji, która emigracją w dotychczasowym znaczeniu nie była. Filmy te były potajemnie przekazywane do kraju.
Gdy w Polsce „pożar” wygasł, Natasza kontynuowała swą działalność artystyczną współpracując z telewizją francuską, uczestnicząc w festiwalach filmowych w Kanadzie. Przez pewien czas miała stałe wieczory w piwnicy artystycznej „Nasza Wiosna” w Paryżu koło pl. Bastylii, które nazywały się „Dortoir de David” czyli – „Sypialnia Davida”. Przychodziła na nie mieszana publiczność paryska i goście z innych krajów. Odbyła kilka tournees po Francji, Europie (Anglia, Niemcy, Szwajcaria,) i po USA oraz Kanadzie, reprezentowała kulturę polską podczas Tygodnia Kultury Polskiej w Montrealu.
Telewizja Polska zamówiła film o Nataszy, który kręcony był we Francji i w Polsce i emitowany kilkakrotnie, na różnych kanałach, pod tytułem „NATASZA”.
Natasza Czarmińska starała się nie zamykać w ciasnej formule „artystki polskiej na wygnaniu” lecz twórczo łączyć podobne wartości w ich ujęciu bardziej uniwersalnym. Pisała wiersze po polsku i po francusku, łączyła kompozycje J. K. Pawluśkiewicza z tekstami francuskiej poetki, a muzykę francuskiego kompozytora ze swoim tekstem po francusku, czy też np. muzykę A. Sendeckiego (leadera jazzowego zespołu „Sun Ship”, o którym zrobiła film jeszcze w Polsce) z własnym tekstem po francusku. Zaczęła też komponować.
Te poszukiwania wartości uniwersalnych zaprowadziły ją na tzw. „Ścieżkę duchową” czyli poznawania wiedzy duchowej. Przez kilka lat studiowała wiedzę różnych tradycji duchowych: Kabałę, I-Ching, Księgi Śmierci (Egipską i Tybetańską), święte pisma i ezoteryczną wiedzę (poszukiwanie wewnętrznego Graala, kalendarz Majów, wiedzę Celtów i Druidów, Różokrzyżowców, Astrologię, Numerologię i inne, interesowała się medycyną innych tradycji i alternatywną (wibracyjną). Brała udział w seminariach i stażach duchowych i energetycznych (Rei-Ki, Jin-Jin-Tchiu-Tsu, energia modlitwy, energia oświeceniowa R.Moss’a i innych). Współdziałała z francuskimi badaczami na rzecz popularyzacji tej wiedzy, przy organizacji interdyscyplinarnych sympozjów, gdzie spotykali się naukowcy, przedstawiciele różnych systemów religijnych, tradycji duchowych, by ustalić wspólne widzenie ważnych pojęć (np. Sympozjum „ŚWIATŁO” w Paryżu). Zaowocowało to napisaniem scenariusza „Manuel de l’Univers” („Podręcznik Wszechświata”), który w dwunastu 52-u minutowych odcinkach zawarł próbę usystematyzowania wiedzy naukowej, ezoterycznej i religijnej wg wspólnego mianownika duchowości człowieka i jego współzależności ze Wszechświatem.
W 1992 wróciła do Polski, gdzie przez 3 lata zajmowała się głownie kontynuacją działalności poznawczej i duchowej: napisała książkę o numerologii „Liczby Losu”, drukowała swoje eseje numerologiczne w miesięczniku „Twój Styl”, prowadziła audycje o numerologii i prawach duchowych w Radiu ZET. Wystąpiła też z kilkoma koncertami a także napisała kilka scenariuszy dla telewizji (do ich realizacji nie doszło) proponujących telewizji polskiej ten obszar refleksji: („Jaka kobieta - taki naród”, „Moje ciało – mój DOM”, „Z Nieba na Ziemię”, „Przy Nadziei”, „Jasełka Kabalistyczne”, „Imagine” oraz „Dzieci Ziemi” – scenariusz ekologiczny w 12-tu odcinkach dla ITI.
Napisała drugą cześć książki o Numerologii „Liczby Losu a wolność wewnętrzna”, prowadziła seminaria numerologiczne i warsztaty o Aniołach Kabalistycznych oraz wróciła do śpiewania. Odnalazła się z muzykami, z którymi grała przed wyjazdem do Francji i przygotowała koncerty i nowe nagrania. Wzięła udział w kilku programach radiowych (m.in. w Trójce).
Natasza zmarła 22 kwietnia 2004 r. w warszawskim hospicjum onkologicznym. Kilka dni wcześniej ukazała się jej pierwsza płyta CD.
Natasza Czarmińska i Grupa Sfera
Natasza występowała z tymi muzykami, choć jeszcze nie było nazwy Sfera.
Potem wyjechała do Francji na dość długo i teraz, ponowne odnalezienie sie zaowocowało nowymi pomysłami muzycznymi i nazwą Sfera. Natasza śpiewa poezję : zarówno tzw. "wielkich" (Herberta, Leśmiana, Jasnorzewską) jak i wiersze napisane dla niej (J.Kaczmarski, M.Grzesiński, pewna poetka francuska- A.M.Gazzini) oraz przez nią - po polsku i po francusku. Muzykę głównie pisze J.K.Pawluśkiewicz, W.Trzciński, J.Wysocki, ale także Natasza Czarmińska sama komponuje. Obecnie pracujemy nad własnym brzmieniem, które rozpoznawalne byłoby po kilku pierwszych taktach naszego utworu. Ostatnie nagrania zbliżaja sie juz do naszej wizji muzyki, przestrzeni i zawartego w niej przekazu...
N A T A S Z A C Z A R M I Ń S K A
Artystka o szczególnej wrażliwości i losie. Szerszej publiczności zaczęła być znana po tym jak otrzymała wszystkie możliwe nagrody na VIII-m Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w 1971 roku.
Śpiewała poezję, ale nie typową balladę. Niezwykle skupiona, autentyczna, w czarnej sukience przywoływała na myśl porównanie z Ewą Demarczyk, ale tylko powierzchownie. Przez kilka następnych lat pojawiała się często w „Piwnicy pod Baranami” – zapraszana przez Piotra Skrzyneckiego, w telewizji w półgodzinnych recitalach telewizyjnych, na tzw. „przy - festiwalowych imprezach towarzyszących” (Opole, Sopot, Wrocław, Kraków, Olsztyn itd. ) ze swoimi recitalami, reprezentowała polską kulturę na zagranicznych festiwalach. Czasem nawet startowała na Festiwalu w Opolu: w koncercie premierowym czy też poświęconym piosence „prawdziwej” (wtedy – „zakazanej”) .
Brała udział w Pierwszym Festiwalu Piosenki Zakazanej w Gdańsku. Głównie jednak była znana z bardzo wymagającego repertuaru zawierającego rzeczywisty przekaz treści zarówno w poezji jak i w muzyce (komponowali dla niej Jan Kanty Pawluśkiewicz, Wojciech Trzciński, Stefan Brzozowski i inni), a także z emocji i pewnej tajemniczości, która ją otaczała. To ona pierwsza śpiewała wiersze Zbigniewa Herberta (za jego osobistą zgodą) takie, jak : „Do Marka Aurelego”, „Późnojesienny wiersz Pana Cogito” czy „Prośba”. Ta ostatnia piosenka zresztą stała się „hymnem studentów’68” , gdy Janusz Kijowski zaprosił Nataszę do zagrania w jego filmie „Indeks”, gdzie śpiewała ją. Współpracowała z Jackiem Kaczmarskim, Przemkiem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim. Jednak piosenka jej nie wystarczała do wyrażenia tego wszystkiego, co chciała przekazać: na recitalach recytowała, więc wiersze: Rilkego, Herberta, Miłosza, pisała swoje wiersze. Zagrała Marię-Magdalenę w sztuce Janusza Wiśniewskiego „Ostatnia wieczerza” w reż. Marka Grzesińskiego wystawionej na Małej Scenie Teatru Ateneum a także w, stworzonym prze siebie a wyreżyserowanym przez Marka Grzesińskiego, monodramie wg. pamiętników Isadory Duncan, w które wplotła swoje piosenki otrzymując tym samym oryginalną formę tego monodramu. Dostała też główną rolę w music-hallu „Pieśń o Drodze” (z muzyką S. Brzozowskiego wystawionym w Teatrze w Olsztynie) opowiadającym rodzący się bunt, będący źródłem powstania idei „Solidarności”. Zagrała w kilku filmach fabularnych („Sekret Enigmy”, „Kung-Fu”, „Grzechy dzieciństwa”, „Indeks” i innych). Aż wreszcie zdecydowała, że będzie także reżyserem. Zdała do Łódzkiej Filmówki, którą ukończyła jako reżyser w 1981 roku. Podczas tych studiów zrobiła kilka filmów paradokumentalnych o oryginalnej narracji, zakwalifikowanej przez reżyserów-wykładowców jako „nowy gatunek” dokumentu. Jej dwa filmy dokumentalne (35 mm- 10’) były pierwszymi filmami szkolnymi, które uczestniczyły w zagranicznych Festiwalach Filmowych (Sceaux,Londyn, Amsterdam) na równych prawach z zawodowymi filmami i wzbudzały żywe debaty po projekcjach.
Wyreżyserowała także Koncert Finałowy Olsztyńskiego Festiwalu „Śpiewajmy Poezję”, łącząc swoją działalność piosenkarską z reżyserią. Z dyplomem w kieszeni, na 1,5 miesiąca przed stanem wojennym,
Natasza wyjeżdża do Francji, by spełnić następny akt swego życiowego scenariusza: założyć rodzinę (wyjechała w ostatnim miesiącu ciąży). Ale i tam twórczość przeplata się z życiem i historią. Zaczyna od koncertów dla objętej ogniem rozgrywek politycznych Polski. Wraz z innymi artystami i intelektualistami polskimi we Francji oraz przy współudziale francuskich artystów, mnożą się koncerty na rzecz Solidarności, które mobilizują uwagę Zachodu w kierunku Polski a ,jednocześnie z których benefis wysyłany jest do kraju. Jej filmy uczestniczą w pokazach kinowych przybliżających sztukę dokumentu polskiego.
Natasza znajduje producenta i realizuje swój pierwszy we Francji para-dokument „Naissance du 3-eme type” („Narodziny 3-go stopnia”) – 16mm - 45’. Następnie,. współpracuje z polską produkcją video we Francji - „Kontakt” – dla której współrealizuje (ze swym partnerem życiowym i współpracownikiem w domenie filmu-Jarkiem Sypniewskim-) dwa długometrażowe dokumenty – „Jestem Żydem, bo tak mi się podoba” (o Żydach polskiego pochodzenia w Izraelu) i „Gdzie indziej” (o artystach polskich w Paryżu. Powstają portrety m.inn. Anny Prucnal, Agnieszki Holland, Staszka Syrewicza, Kazimierza Brandysa, Zbigniewa Herberta, Wojtka Pszoniaka, Andrzeja Seweryna, Jana Lebensteina i ... Nataszy Czarmińskiej wplecione w opowieść o historii emigracji polskiej w Paryżu snutej przez Ludwika Stommę i jednocześnie ukazujące odmienność tej fali emigracji, która emigracją w dotychczasowym znaczeniu nie była). Filmy te były potajemnie przekazywane do Polski. Gdy w Polsce „pożar” wygasł Natasza kontynuowała swą działalność artystyczną współpracując z Tv francuską, uczestnicząc w Festiwalach Filmowych w Kanadzie. Przez pewien czas miała stałe wieczory w Piwnicy Artystycznej w Paryżu (koło pl. Bastylii) – „Nasza Wiosna”, które nazywały się „Dortoir de David” czyli – „Sypialnia Davida”. Przychodziła na nie mieszana publiczność paryska i goście z innych krajów. Odbyła kilka tournees po Francji, Europie (Anglia, Niemcy, Szwajcaria,) i po USA oraz Kanadzie, reprezentowała kulturę polską podczas Tygodnia Kultury Polskiej w Montrealu. Telewizja Polska zamówiła film o Nataszy, który kręcony był we Francji i w Polsce i emitowany kilkakrotnie, na różnych kanałach, pod tytułem ‘NATASZA”. Ale najważniejsze jest to, że Natasza Czarmińska starała się nie zamykać w ciasnej formule „artystki polskiej na wygnaniu”, lecz twórczo łączyć podobne wartości w ich ujęciu bardziej uniwersalnym. Pisała, więc wiersze po polsku i po francusku, łączyła kompozycje J. K. Pawluśkiewicza z tekstami francuskiej poetki a muzykę francuskiego kompozytora ze swoim tekstem po francusku, czy też np. muzykę A. Sendeckiego (leadera jazzowego zespołu „Sun Ship”, o którym zrobiła film jeszcze w Polsce) przekształciła w piosenkę z własnym tekstem po francusku, która stała się klipem i początkiem nowego wyrazu w poszukiwaniu nowych brzmień, które Natasza rozpoczęła w którymś momencie. Zaczęła też komponować. Te poszukiwania wartości uniwersalnych zaprowadziły ją na tzw. „Ścieżkę duchową” czyli poznawania wiedzy duchowej. Przez kilka lat studiowała Wiedzę różnych Tradycji duchowych (Kabałę, I-Ching, Księgi Śmierci (Egipską i Tybetańską), święte pisma i ezoteryczną wiedzę: poszukiwanie wewnętrznego Graala, kalendarz Majów, wiedza Celtów i Druidów, Różokrzyżowców, Astrologię, Numerologię i inne), interesowała się medycyną innych tradycji i alternatywną (wibracyjną). Brała udział w seminariach i stażach duchowych i energetycznych (Rei-Ki, Jin-Jin-Tchiu-Tsu, energia modlitwy, energia oświeceniowa R.Moss’a i innych). Współdziałała z francuskimi badaczami na rzecz popularyzacji tej wiedzy, przy organizacji Interdyscyplinarnych Sympozjów, gdzie spotykali się naukowcy, przedstawiciele różnych systemów religijnych, tradycji duchowych, by ustalić wspólne widzenie ważnych pojęć (np. Sympozjum „ŚWIATŁO” w Paryżu). Zaowocowało to napisaniem scenariusza „Manuel de l’Univers” („Podręcznik Wszechświata”), który w dwunastu , 52-u minutowych odcinkach zawarł próbę usystematyzowania wiedzy naukowej, ezoterycznej i religijnej wg. wspólnego mianownika duchowości człowieka i jego współzależności ze Wszechświatem. W 1992 wróciła do Polski, gdzie przez 3 lata zajmowała się głownie kontynuacją działalności poznawczej i duchowej: napisała książkę o Numerologii „Liczby Losu”, drukowała swoje eseje numerologiczne w miesięczniku „Twój Styl”, prowadziła audycje o Numerologii i prawach duchowych w Radiu ZET. Wystąpiła też z kilkoma koncertami a także napisała kilka scenariuszy dla telewizji ( do ich realizacji nie doszło) proponujących telewizji polskiej ten obszar refleksji : („Jaka kobieta- taki naród”, „Moje ciało – mój DOM”, „Z Nieba na Ziemię”, „Przy Nadziei”, „Jasełka Kabalistyczne”, „Imagine” oraz „Dzieci Ziemi” – scenariusz ekologiczny w 12-tu odcinkach dla ITI). Następnie wróciła do Francji na 4 lata i od roku znowu przebywa w Polsce. Napisała drugą cześć książki o Numerologii „Liczby Losu a wolność wewnętrzna”, prowadzi seminaria numerologiczne i warsztaty o Aniołach Kabalistycznych oraz wreszcie wróciła do śpiewania: odnalazła się z muzykami, z którymi grała przed wyjazdem do Francji i, w powiększonym o 2-ch nowych, składzie przygotowuje koncerty i nowe nagrania. 11.12.01 w „Trójce pod Księżycem” A. Zakrzewski gościł Nataszę w swej godzinnej nocnej audycji przypominając ją i jej piosenki słuchaczom. Podobnie: łódzkie radio i łódzka telewizja przypomniały Nataszę w swych przedświątecznych programach a Janusz Deblessem rozmawiał z nią w „Gitarą i piórkiem” (ostatniej o starej porze i pierwszej w nowych, nocnych godzinach), była też gościem Radia dla Ciebie u Teresy Drozdy a jej mp3 można posłuchać lub ściągnąć na stronie „Strefa Piosenki” i na „Liście szczęśliwych siódemek”. Natasza przygotowuje też koncert pt. „Śnię, więc jestem” – oparty o „magiczność” jej spotkań z innymi twórcami, które zaowocowały wspólnymi dziełami i kawałkiem wspólnej drogi. W maju 2002 wydała płytę „Bramy Czasu” ze starymi nagraniami oraz „Ostatnia Jednorogini” z nowymi, w których znajdą się też jej utwory autorskie.
Pierwsza płyta kompaktowa Nataszy, dokumentująca jej twórczość zarejestrowaną zarówno współcześnie jak i pochodzącą sprzed jej wyjazdu do Francji. Szerszej publiczności zaczęła być znana po tym jak otrzymała wszystkie możliwe nagrody na VIII-m Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w 1971 roku. Przez kilka następnych lat pojawiała się często w "Piwnicy pod Baranami" - zapraszana przez Piotra Skrzyneckiego. Brała udział w Pierwszym Festiwalu Piosenki Zakazanej w Gdańsku. Ona pierwsza śpiewała wiersze Zbigniewa Herberta (za jego osobistą zgodą) takie, jak : "Do Marka Aurelego", "Późnojesienny wiersz Pana Cogito" czy "Prośba". Ta ostatnia piosenka zresztą stała się "hymnem studentów'68". Zdecydowała, że będzie także reżyserem. Zdała do Łódzkiej Filmówki, którą ukończyła jako reżyser w 1981 roku. Stan wojenny zastał ją we Francji. Przez pewien czas miała stałe wieczory w Piwnicy Artystycznej w Paryżu (koło pl. Bastylii) - "Nasza Wiosna", które nazywały się "Dortoir de David" czyli - "Sypialnia Davida". Przychodziła na nie mieszana publiczność paryska i goście z innych krajów. Odbyła kilka tournees po Francji, Europie (Anglia, Niemcy, Szwajcaria,) i po USA oraz Kanadzie, reprezentowała kulturę polską podczas Tygodnia Kultury Polskiej w Montrealu.Od 2001 roku znowu przebywa w Polsce. Odnalazła się z muzykami, z którymi grała przed wyjazdem do Francji. Zarejestrowała z nimi nowe nagrania. www.emuza.pl