Przesłanie do Księgi Trzeciego Tysiąclecia

Uczmy się Prawdy i poszukujmy Utraconego Słowa.

Chodorowicz JanuszPoszukiwanie Prawdy to metoda inicjacyjna. W miarę jak podążamy drogą rozumu, wiedzy i rozróżnienia. Światło rozjaśnia drogę naszej inicjacji. Nieustanne stawianie pytań przez Byt o siebie samego, o to, co go przekracza, co nie pojawia się nagle w świetle sumienia i rozumu.
Fundamentalna znajomość natury Bytu nie jest po to, by odpowiedzieć na nasze pytanie o szczęście, ale pozwala nam pozostać w harmonii z zasadą organizacji Wszechrzeczy. Aby móc uporządkować to, co z założenia jest stanem chaosu ujawniona zostaje zasada organizacji i tworzenia. Prawda jawi się nam jako wartość. Chodzi, więc przede wszystkim o poznanie Czynnika Sprawczego, o poznanie Bytu i starożytnej wiedzy, która winna prowadzić nas do mądrości. Słowo mądrość Kartezjusz definiuje jako „właściwą znajomość rzeczy, doskonałą znajomość wszystkiego, co człowiek powinien umieć”.
Prawda i mądrość tworzą nierozłączny dwumian, pod tym względem święte teksty są jednomyślne. Słowo skierowane do ludzi przez Jana Ewangelistę, mówi w 1.14:, że Słowo było pełne łaski i prawdy. Chrystus powiedział: „Jestem Drogą, Prawdą, Życiem”, Bóg powiedział „Jestem Światłem a Światło jest Prawdą”.

Triumf Absolutnej Prawdy położyłby kres sporom i wojnom i z całą pewnością doprowadziłby ludzi do szczęścia. Niestety, to nie takie proste. Człowiekowi nic nie jest podyktowane, poza Prawem, jakie otrzymał Mojżesz a i to, co jest zapisane nie jest rozumiane jako Prawda w Absolucie. Gdyby Prawda była nam dana, nie byłoby ani filozofii, ani religii, ani nauki.
Prawda to Światło docierające do każdego człowieka, który zechce otworzyć oczy i patrzeć na drogę Obowiązku, do którego niechybnie prowadzi. Zatem poszukiwanie utraconego Słowo to Znajomość Obowiązku. Sądzę, że chodzi tu symbolicznie o ten szczęśliwy i legendarny wiek, kiedy człowiek żył pośród bogów, rozumiał ich język i sens Wszechświata.
Utracone Siłowo to w gruncie rzeczy symbol zerwanych więzi. Chodziłoby więc o odnalezienie Słowa, by móc się porozumieć zarówno z sobą samym, jak i ze Stwórcą.
Ten, który zamierza je odnależć z Bożą pomocą będzie musiał podjąć się długiej pracy nad samym sobą.
Święty Jan w prologu Ewangelii pisze: na początku było Słowo a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo...W Nim było życie a życie było światłością ludzi a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnia. Wygnani z rajskich ogrodów, Adam i Ewa, błąłkali się poza drogą, jaką wytyczył Stwórca. Mądrość zatem umknęła im, a zamiast niej odkryli chaos, cierpienie, głód i rozpacz, ciemność. Przez zwątpienie i przez popełniony grzech Adam utracił Słowo w sobie. W tym duchu utracone Słowo oznacza rozkład, cios, mezalians, zerwanie Stwórcy ze stworzeniem.
Poszukiwanie utraconego Słowa nie polega być może na odnalezieniu wyrazu czy imienia.
Poszukiwanie utraconego Słowa stanie się, więc osiąganiem duchowej doskonałości, by człowiek mógł dojść do swojego pierwotnego stanu, by przeszedł ze stanu podobieństwa do Boga, do boskości samej w sobie.
Odnalezienie utraconego Słowa oznaczałoby zatem dostąpienie boskości i tym samym odnalezienie nieznanego imienia, za pomocą którego Bóg i dusza poznają się i komunikują.

Pojawia się jednak inna kwestia. Czy utracone Słowo nie oznacza także utraty języka, który umożliwia komunikację ze Stwórcą Wszechrzeczy? Kiedy Mojżesz otrzymał przykazania dostał je napisane w języku, który pozwalał na komunikację między Bogiem i ludźmi, to znaczy w hebrajskim, świętym języku? W ten sposób przymierze między Bogiem a ludźmi dokonuje się w porozumieniu.
Jeśli odnieść się do Biblii, świątynia Salomona, poświęcona chwale Wieczności, przewyższała urodą wszystko, co człowiek stworzył do tego czasu. Jej twórca, Hiram, był zapewne natchniony przez Boga. Możemy zatem uczynić z Hirama symbol wiedzy i świętego Słowa.

Ducha, który w swojej wielkości czynił Hirama wykonawcą wielkich rzeczy, już nie ma., a świątynia pozostaje nieukończona. Święte Słowo Mistrzów nie jest już wymawiane, myśli się więc, że Słowo również zostało utracone na zawsze. To także jedno z głębokich znaczeń poszukiwania Prawdy i inicjacji.
Słowo odzyskane jako Prawda, to stosunek między Słowem i Pismem, źródłem Mądrości wychodzącej z Wiedzy, ale nade wszystko ze zrozumienia. To Słowo znajdujemy ukryte między Miłością i Prawdą, w głębi naszych sumień. A na zakończenie tego wywodu zacytowałbym sufiego RUMI:" światło jest życiem, ale także służy ludziom o złym spojrzeniu”.

Paryż 12 kwietnia 2007